Newsweek Polska, dodatek specjalny„Polska off road” (2005)

„Mazowsze na gąsienicach”

Na farmie od Nasielskiem można pobawić się w czterech pancernych i pojeździć słynnym T-34. Kolekcjoner militariów z Warszawy zgromadził tu prawdziwy prywatny arsenał.

Panzer Farm to 25 hektarów lasów i bezdroży, gdzie jeszcze niedawno stacjonowała jednostka artylerii rakietowej. Są tu hangary, w których magazynowano i uzbrajano rakiety, bunkry, schrony przeciwlotnicze, transzeje do przemieszczania się żołnierzy, stanowiska przeciwlotnicze oraz strzelnice dla broni krótkiej i długiej.
Pod dachem na powierzchni około 1,5 tys. metrów kwadratowych Stanisław Kęszycki zgromadził armię pojazdów. Ma ich ponad 50, a niemal wszystkie na chodzie. Od złomiarzy odkupił m. in. czołg T-34, który miał być przerobiony na żyletki. Dziś taka zabawka kosztuje co najmniej 25-30 tys. Zł, ale prawie drugie tyle trzeba wydać na remont. Z dna Pilicy wydobył niemiecki transporter z lat II wojny światowej Hanomag SDKFz 251. Remont trwał niemal dwa lata. Przez lata do kolekcji dołączyły też: półgąsienicowy transporter OT-810, amerykańska ciężarówka trzyosiowa GWC z 1944 roku, dodge commando w wersji przystosowanej do przewozu osób oraz samolot TS-8 Bies z 1959 roku.
Rocznie Kęszycki organizuje od 1 do 15 imprez plenerowych: w programie są przejażdżki czołgiem, wycieczki i wyścigi na quadach, ja zda na motocyklach z wózkiem. Najczęściej zgłaszają się™ do niego firmy chcące sprawić frajdę swym pracownikom lub klientom, ale przyjeżdżają też turyści i miłoś›nicy militariów.
Wystarczy zebrać co najmniej 10-12 osób, ustalić termin, scenariusz i cenę. W zależności od życzeń klientów jednodniowa zabawa w terenie może kosztować od 500 do 1000 zł d osoby. Wykorzystanie czołgu kosztuje 4-6 tys. zł za dzień. Jest możliwa nawet wyprawa na prawdziwe czołgowiska w Rembertowie, Orzyszu lub na poligon w Arłamowie w Bieszczadach.
W ofercie Panzer Farm są także przeprawy przez most linowy oraz wspinaczka na sztucznej ściance.
Jeśli komuś jest mało emocji, może w asyście byłych żołnierzy Jednostki Specjalnej „Grom” spróbować ewakuacji z zagrożonego terenu, zjeżdżając po linie.

Rzeczpospolita, dodatek „Moje pieniądze” (15 stycznia 2004)

„Oszczędna kalkulacja”
Rozmowa ze Stanisławem Kęszyckim, kolekcjonerem zabytków techniki wojskowej


Rzeczpospolita: Wraz z bratem Maciejem tworzy pan kolekcję pojazdów militarnych. O jej wyjątkowej randze świadczy fakt, że jest wpisana do Rejestru Zabytków. Macie panowie dyplom od stołecznego Muzeum Wojska Polskiego m. in. z podziękowaniami za depozyty, jakie przekazaliście do publicznych zbiorów. Proszę powiedzieć, czy to kosztowna pasja?
STANISŁAW KĘSZYCKI: żeby po zimie uruchomić czołg T34, znany z filmu „Czterej pancerni i pies”, potrzeba 90 litrów oleju, 90 litrów płynu borygo, 4 akumulatory po 200 AH. Jeśli czołg nie pracuje zimą codziennie, w praktyce co sezon trzeba zainstalować nowe akumulatory. Zbiornik paliwa ma objętość ok. 1000 litrów, wlewamy minimum 200, bo inaczej silnik może się zapowietrzyć przy wjeździe na przyczepę transportową, a wówczas czołg zatrzyma się na podjeździe. W czasie pracy na luzie silnik spala na godzinę ok. 70 litrów, natomiast w czasie godziny jazdy 350-400 litrów paliwa plus ok. 40 l. oleju. Uruchomienie wraz z godzinę jazdy kosztuje ok. 3500 zł.
Transport koleją czołgu T34 z Warszawy na zlot do Darł‚owa kosztuje 2500 zł, czołgu T55 już 7 tysięcy, ponieważ jest o 10 cm szerszy i wymaga wytyczenia specjalnej trasy kolejowej. Za wynajęcie lawety samochodowej do przewozu czołgu trzeba zapłacić ok. 9 złotych za kilometr w obydwie strony.
Podam jeszcze jeden przykład. Około 40 tysięcy złotych kosztuje wynajęcie sprzętu do wydobycia czołgu, który stoi w rzece od czasu II wojny światowej.
Kolekcja zarabia na siebie?
Dla zmniejszenia kosztów trzymania wynajmujemy eksponaty do filmów lub jako atrakcję na przykład na prywatne przyjęcia urodzinowe. Pierwszy dzień wypożyczenia kosztuje ok. 3 tys. złotych, każdy następny 2 tysiące. Jest to bardzo oszczędna kalkulacja.
Ile zapłaciłbym, gdybym chciał kupić czołg T34?
Nigdzie go pan nie kupi, ponieważ wszystkie oddano na złom, nawet te z wytwórni filmowych. Zdarzają się jeszcze czołgi-pomniki, ale są bezwartościowe, bo puste w środku. Parę lat temu ktoś dał prywatne ogłoszenie, że sprzeda kompletny T34, cena wynosiła 200 tysięcy złotych. Nasz T34 jest jedynym egzemplarzem w tak doskonałym stanie i jednym z niewielu sprawnych w Polsce.
Jakie jeszcze eksponaty znajdują się w kolekcji?
Do Rejestru Zabytków wpisanych jest 35 obiektów, ale mamy też dublety na wymianę z innymi kolekcjonerami. Posiadamy np. sławne działo typu katiusza, które jest absolutnym unikatem, ponieważ inne zostały złomowane. Mamy gąsienicową amfibię z lat 40., która może zabiera㇠70 osób lub 5 ton towaru. W Muzeum Wojska stoi nasz depozyt, jedyny zachowany w Polsce lekki czołg rozpoznawczy TK3 z lat 1930-1933, który w sierpniu 2003 r. importowaliśmy z Francji. Za granicą zdobyliśmy także np. transporter opancerzony OT810. W byłych państwach socjalistycznych można go upolować za ok. 10 tys. euro, w Niemczech taki egzemplarz kosztuje 2 razy tyle.
Udało nam się zdobyć amfibię, która grała w filmowych przygodach „Pana Samochodzika”. Najstarszy eksponat pochodzi z ok. 1890 roku, to tzw. czołg pchany typu Krupp-Krauson, protoplasta dzisiejszych czołgów.
Kto oprócz panów zbiera pojazdy militarne?
Chyba najwięcej jest prawników, są lekarze, architekci, przedsiębiorcy, my z bratem reprezentujemy branżę™ budowlaną. Górna granica wieku w praktyce nie istnieje. W zlotach w Darłowie uczestniczy pan, który ma ponad 80 lat. Jeszcze do niedawna sam prowadził wojskowy motocykl z lat 40.W zeszłym roku pomagaliśmy mu wsiąść do czołgu, bo bardzo chciał nim pojeździć. Dla dorosłych to znakomity relaks, a dla młodzieży lekcja historii i patriotyzmu.
Z myślą o kolekcjonerach zainicjowaliście panowie i organizujecie od lat zloty zabytków wojskowych w Darłowie....
To największy w Europie zlot zabytkowych pojazdów militarnych, które są sprawne.
W Beltringen w Anglii jest podobna impreza, ale tam pojazdy stoją, odbywa się tylko wystawa. Co roku pod koniec czerwca w Darłowie organizujemy parady zabytków, pokazy ich funkcjonowania. W ubiegłym roku przyjechało 800 załóg z całej Europy! W ciągu 3 dni odwiedziło imprez ok. 15 tysięcy turystów. Samo archiwum fotografii z Darłowa liczy ok. tysiąca zdjęć. [...]


„Militaria będą w jednostce”

Obiekt po byłej jednostce wojskowej w Chrcynnie był‚ pusty przez kilka lat. Gmina Nasielsk stała się™ jego wł‚aś›cicielem w maju 2001r. i od tamtej pory ponosiła koszty jego utrzymania i ochrony. Mimo ogł‚oszenia kilku przetargów na sprzedaż tego terenu i sporego zainteresowania ze strony różnych firm i fundacji wszystko kończył‚o się™ na negocjacjach.
Dopiero przetarg, który odbył się 9 stycznia przyniósł efekty. Działka™ wraz z budynkami zakupił‚a firma, która nosi nazwę "Prywatna Kolekcja Zabytków Techniki Wojskowej ARES" z Warszawy. Akt notarialny zostanie podpisany w marcu. Najkorzystniejszą ofertę™ na zakup obiektu zł‚ożył‚a firma braci Kęszyckich. [...] Mam nadzieję, że w Chrcynnie powstanie coś› niepowtarzalnego - mówi B. Mucha, burmistrz Nasielska.
Firma, która zakupiła obiekty powojskowe zajmuje się™ militariami, organizuje np. Międzynarodowy Zlot Wojskowych Pojazdów Militarnych w Darłowie. Poza tym ich kolekcja pojazdów jest wpisana do rejestru zabytków.
Dysponują dużą liczbą sprzę™tu wojskowego, który jest czę™sto wypożyczany np. do filmów o tematyce wojennej.
- Myślę™, że znajdą się™ tam także miejsca pracy np. dla tokarzy, frezerów. Trzeba będzie przecież dbać o to, by te pojazdy; nierzadko wyprodukowane jeszcze przed II wojną ś›wiatową, utrzymać w dobrym stanie. [...]
Chcę tu zorganizowa㇠ogólnopolskie centrum dla wszystkich, którzy militariami się interesują - twierdzi burmistrz.
Firma spełniła wiec konieczny warunek, by teren ten został‚ przeznaczony na cele rekreacyjne. Najprawdopodobniej powstanie tu już w najbliższym czasie pierwszy w Polsce oś›rodek muzealny, w którym prezentowana bę™dzie cala gama sprzętów i pojazdów militarnych.
Warto przypomnieć, że w tej samej miejscowoś›ci, przy drodze Nasielsk – Dę™bę™ znajduje się lotnisko.
- Na razie kwestia lotniska nie jest jeszcze uregulowana, dlatego brak tam inwestorów, ale jeś›li to wszystko się unormuje to będzie naprawdę atrakcyjny teren. By㇠może także i tu powstanie jakiś› oś›rodek dla pasjonatów sportów lotniczych. [...]
Gdyby udało się™ jeszcze sprawić‡, by wznowił‚a tu swoja działalność kolejka wąskotorowa, ta naszej gminy stałaby się™ prawdziwa atrakcja turystyczną.
Co uda się™ z tych ambitnych planów zrealizować pokaże przyszłość‡.
Wiele zależy od wł‚adz samorządowych, ale jeszcze więcej od nowych właś›cicieli.

[...] - mówi B. Mucha, burmistrz Nasielska.Firma, która zakupił‚a obiekty powojskowe zajmuje się™ militariami, organizuje np. Mię™dzynarodowy Zlot Wojskowych Pojazdów Militarnych w Darłowie. Poza tym ich kolekcja pojazdów jest wpisana do rejestru zabytków.Dysponują dużą liczbą sprzę™tu wojskowego, który jest czę™sto wypożyczany np. do filmów o tematyce wojennej. [...]Chcą tu zorganizowa㇠ogólnopolskie centrum dla wszystkich, którzy militariami się™ interesują - twierdzi burmistrz.Firma spełnił‚a wiec konieczny warunek, by teren ten został‚ przeznaczony na cele rekreacyjne. Najprawdopodobniej powstanie tu już w najbliższym czasie pierwszy w Polsce oś›rodek muzealny, w którym prezentowana będzie cala gama sprzętów i pojazdów militarnych.Warto przypomnieć, że w tej samej miejscowoś›ci, przy drodze Nasielsk – Dębę™ znajduje się™ lotnisko. [...]Gdyby udało się jeszcze sprawić‡, by wznowił‚a tu swoja dział‚alność‡ kolejka wąskotorowa, ta ‡ naszej gminy stał‚aby się™ prawdziwa atrakcja turystyczną.Co uda się z tych ambitnych planów zrealizować pokaże przyszłość‡.Wiele zależy od wł‚adz samorządowych, ale jeszcze wię™cej od nowych właścicieli.

 


powrót

ładuj broń! Panzer Galeria



Sonda

Który czołg był najlepszy podczas II WŚ?