II Zlot Grup Rekonstrukcyjnych i Historycznych Pojazdów Wojskowych „Strefa Militarna 2009” był kolejną imprezą, w której wzięliśmy udział, a wraz z nami nasze pojazdy. Tegoroczna edycja Zlotu zainaugurowała obchody 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Urokliwy park otaczający XIX wieczny pałac, gdzie rozłożyły się obozowiska blisko 40 grup rekonstrukcyjnych, stał się na trzy dni miejscem tętniącym życiem. Do późnego, piątkowego wieczora rekonstruktorzy rozbijali obozowiska, budowali ziemianki, okopywali pozycje, rozkładali akcesoria przynależne odtwarzanej przez nich formacji, imitując tym samym prawdziwe życie obozowe. Każdy ich krok był bacznie obserwowany przez przybywających z godziny na godzinę widzów. Obok prezentowały się pięknie odrestaurowane sprzęty. Wśród nich pojazdy z kolekcji „ARES”. W programie znalazły się m.in. cztery duże inscenizacje nawiązujące tematycznie do II wojny światowej, oraz wiele mniejszych pokazów prezentujących wojskowość od starożytności do współczesności. Zabytkowe pojazdy biorące udział w potyczkach zachwycały swoją sprawnością. Inscenizacje obejrzało kilka tysięcy widzów. Dzięki specyficznej formule imprezy, w której uczestnicy mogą współdecydować o kształcie i programie Zlotu, udało się stworzyć doskonałą atmosferę i zrealizować kilka na pozór karkołomnych pomysłów. Zapraszamy do udziału i współtworzenia „Strefy militarnej”. My już to zrobiliśmy!
I MIĘDZYNARODOWE TARGI „OLDTIMER MILITARIS”
Aby przejść do podstrony zawierającej informacje o I MIĘDZYNARODOWYCH TARGACH „OLDTIMER MILITARIS" kliknij link pod spodem.
http://www.military-extreme.pl/pl/zloty.html
W tym roku obchodziliśmy 65 rocznicę lądowania wojsk alianckich w Normandii. Słynny D-Day odwrócił losy II wojny światowej i zapoczątkował triumf wojsk alianckich. Wśród zwycięskiego pochodu aliantów prym wiodły wojska 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Tegoroczny, szósty już Zlot Zabytkowych Pojazdów Wojskowych – Willys Military Meeting – poświęcony był temu wydarzeniu.
Tegoroczną edycję od poprzednich różniła przede wszystkim lokalizacja. Pięć poprzednich odbywało się w Turku, w tym roku pasjonatów militariów i weteranów Willys-Jeep Club Poland gościliśmy w Chrcynnie. Bazą Zlotu była bowiem dawna jednostka wojskowa pod Nasielskiem – „Panzer Farm” Braci Kęszyckich. Gośćmi honorowymi 6 WMM i osobami, bez których impreza by się nie odbyła byli Burmistrz Nasielska p. Bernard Dariusz Mucha oraz komendant policji w Nasielsku podinsp. Marcin Borowiński.
W Zlocie wzięło udział około czterdziestu załóg z pojazdami głównie wyprodukowanymi w okresie wojny. W tym roku, w stosunku do poprzednich edycji, Organizator – Willys-Jeep Club Polska – zdecydował się dopuścić do udziału również pojazdy wyprodukowane po 1945 roku, jednakże pod warunkiem pełnej oryginalności i zachowania całkowicie wojskowego charakteru. Jak co roku Zlot miał charakter imprezy zamkniętej – udział tylko na podstawie zaproszenia Willys-Jeep Clubu lub zgłoszenia zaakceptowanego przez Komandora Zlotu – Pawła Tetera. Dzięki przyjęciu takich reguł, Zlot zachował swój elitarny i kameralny charakter, który jest jego ogromnym atutem.Oprócz dużej ilości Willysów publiczności zaprezentowano ciężarówki Dodge WC-51 w różnych odmianach, ciężarówkę GMC, czy jedyną w Polsce w pełni sprawną „półtorkę” –legendarną radziecką ciężarówkę GAZ MM budowaną na licencji FORD-a AA w pierwszej połowie lat 40. XX w., a odbudowaną przez Grupę Rekonstrukcyjną „Kalina Krasnaja”. Nie zabrakło również praktycznie w pełni oryginalnego samochodu GAZ67B – „ Czapajew” oraz pojazdów z okresu „zimnej wojny”. Zlotową kolumnę, długą na prawie 2 km, zamykał transporter gąsienicowy Hotchkiss z kolekcji Braci Kęszyckich. Wszystkie zaprezentowane na Zlocie pojazdy pochodziły z prywatnych kolekcji i przetrwały dzięki zaangażowaniu i kosztom ponoszonym przez ich właścicieli.
W sobotę kolumna tych unikatowych już dziś pojazdów ruszyła z bazy Zlotu do Nasielska, biorąc udział w obchodach dni tego miasta i prezentując się jego mieszkańcom. Niestety, ani Organizatorzy, ani nikt z uczestników nie miał wpływu na pogodę – lało cały dzień – jednakże nikomu z biorących udział w imprezie to nie przeszkadzało, w doskonałych humorach, po przejechaniu w strugach deszczu blisko 60 kilometrów kolumna zabytkowych pojazdów dotarła „bez strat” do „jednostki Braci Kęszyckich”, gdzie za sprawą Mirka Grynkiewicza – członka Willys-Jeep Clubu w kotłach parowała już gorąca strawa. Następna edycja Willys Military Meeting już za rok←
1 2 następne powrót

